Przejdź do głównej zawartości

Pierwsze sprzątanie na cmentarzu we Franciszkanach

no to się zaczęło...

Julka, Zuza i Majka zebrały śmieci. Konrad z tatą zaczęli czyścić teren tj. wycinać krzaki, chaszcze i inne ch.... A narosło tego przez kilka dzięsięcioleci. Widać, że ktoś kiedyś wyciął dorodne dęby. Powykrzywiane akacje rozsiały się i powrastały w groby.

Wystarczyła godzina z pilarkami, żeby cmentarz odkrył pierwsze niespodzianki. 
Grobów jest więcej, niż pierwotnie było widać. Te które było widać są w rzeczywistości większe. Z łatwością spod liści dają się wykopać kolejne ramy betonowych pomników. 

Ukazała nam się główna aleja cmentarna. Dała się odnaleźć prawie kompletna tablica z inskrypcją.
Chwila z grabkami ukazała rzędy grobów, resztki nieczytelnych tabliczek i blaszane figurki ukrzyżowanego Jezusa.

Dużo pracy przed nami, ale anonimowy cmentarz po woli zaczyna przemawiać.

Serdecznie zapraszamy.. no właśnie jak zaprosić do fizycznej pracy po godzinach, całkowicie za darmo, z satysfakcją historycznych odkryć? 

Halo, czy są w naszej gminie jeszcze jacyś "kosmici"? W starych kościach wierzę, że tak.

Zdjęcia z dzisiejszego sprzątania:










Gdyby ktoś chciał zobaczyć jak to wyglądało wcześniej zapraszam: TU

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Katyń 1940 - Stefan Strumidło z Suliszewa

28 marca 1910 w Suliszewie urodził się Stefan Strumidło.  Uczęszczał do szkoły w Suliszewie, a później w Trzciannie. Kontynuował później naukę w szkole policyjnej tzw.  Normalnej Szkole Fachowej dla Szeregowych PP w Mostach Wielkich pow. żółkiewski, którą ukończył 20 lutego 1935.  Rok później  pełnił już służbę w woj. poleskim, jako policjant posterunkowy. Po wybuchu II wojny światowej rodzina straciła z nim kontakt. Nie wiadomo było co się stało, dlaczego się nie odzywa. Wraz z kolegami został aresztowany we wrześniu 1939 przez NKWD i trafił do obozu jenieckiego w Ostaszkowie. Jego nazwisko znajduje się na liście wywozowej L. 020/3 (64), 2882. 5 marca 1940 r. Stalin, Woroszyłow, Mołotow, Mikojan, Kalinin i Kaganowicz, na posiedzeniu Biura Politycznego KC WKP, podjęli decyzję o zaakceptowaniu wniosku ludowego komisarza spraw wewnętrznych, Ławrientija Berii, w sprawie zastosowania kary śmierci przez rozstrzelanie tysięcy polskich jeńców. Wyroki śmierci miały zap...

Lipiec 1944 Umocnienia znad Rawki

W lipcu 1944 zamiast żniw Niemcy zaczęli na masową skalę organizować budowę umocnień.  Od tego czasu gmina Nowy Kawęczyn przeorana została pozycjami strzeleckimi, przeciwczołgowymi i bunkrami. W sumie po wojnie oszacowano, że powstało 46 km rowów przeciwczołgowych i 17 km pozycji strzeleckich. Ciągnęły się od Kurzeszyna, Nowego Dwory, Starej Rawy po Suliszew i Kamion. To była więc dramatyczna inicjatywa logistyczna w przededniu końca II wojny światowej. Do ich kopania powołano 4 obozy pracy przymusowej. Zorganizowane one zostały w Nowym Dworze, Starej Rawie, Kamionie i Suliszewie. Według dokumentów powojennych, w każdym z nich do 1945r przebywało ok. 6000 osób. Do przymusowej pracy przy ich kopaniu, a także budowy umocnień i bunkrów kierowani byli przede wszystkim ludzie z okolicznych wsi. Średni czas pracy przy kopaniu okopów wynosił 180 dni/osoba. Niejednokrotnie kopało kilka osób z gospodarstwa, po 20-40 osób  ze wsi. Szkody zostały spisane już maju 1945r. ...

Wycieczka stowarzyszeniowa - Rawa Mazowiecka, kościół Niepokalanego Poczęcia NMP

Ile razy przejeżdżacie przez sąsiednią miejscowość i mówicie sobie. "Kiedyś się zatrzymam i obejrzę"? Znamy sąsiedzkie kościoły, cmentarze z widzenia, pojedynczych ślubów i pogrzebów... Nigdy nie ma czasu. Kościoły to nie tylko miejsca praktyk religijnych, to także nasza miejscowa historia. Wycieczki "Wspólnej Pamięci" to taka lokalna inicjatywa z gatunku "Cudze chwalicie swego nie znacie" Ważne, żeby były to wycieczki z "przewodnikiem", bo często patrzymy, a nie widzimy lub nie potrafimy odczytać znaczeń symboli... Pierwsza nasza wycieczka odbyła się 1 sierpnia i zwiedzaliśmy kościół Niepokalanego Poczęcia Maryi Panny w Rawie Mazowieckiej powstały przy byłym kolegium jezuickim. Dziś po całościowym, generalnym remoncie. Przewodnikiem naszym był proboszcz Bartłomiej Karp. Prywatnie pasjonat historii i wizjoner. Podziękować jemu za oprowadzenie i wnikliwe opowieści to za mało! Namawiamy do indywidualnego obejrzenia rawskiej Fary, tym bardziej, że...