Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą koloniści niemieccy XIX

Seweryn Szamota - właściciel dóbr Suliszew

W niedzielne popołudnie wybrałyśmy się odwiedzić Farę i muzeum Parfialne w Rawie Mazowieckiej. Jak opisać uczucie kiedy zwiedzasz okolicę i spotykasz znajomych z archiwalnych dokumentów? W kryptach kościoła, które grzecznościowo udostępniła nam Siostra Zakonna, od razu przykuła naszą uwagę tablica dotycząca Seweryna Szamoty. Seweryn Szamota -właściciel dóbr Suliszew, z których w 1815r wydzieli ziemię pod kolonię w Sewerynowie. Sprowadził osadników, z którymi podpisywał indywidualne kontrakty. Szamota zmarł  niespodziewanie w 1826r. w Suliszewie Akt zgonu został sporządzony w kościele Starej Rawie. Pozostawił po sobie żonę Jadwigę.  Symboliczna tablica nagrobna małżonków znajduje się w kryptach kościoła p.w Niepokalanego Poczęcia NMP w Rawie Mazowieckiej na placu Marszałka Józefa Piłsudskiego 9. Krypty można zwiedzać po wcześniejszym umówieniu. Barokowy kościół powstał przy 1730r obok kolegium jezuickiego. Obecnie po generalnym remoncie jest perełką Rawy Mazowieckiej godną odwi...

Felicyssyma Lemańska - "człowiek pomnik" koło kościoła w Starej Rawie

Założę się, że kiedy widzisz napis "Felicyssyma Lemańska" masz pustkę w głowie.  Kiedy widzisz zdjęcie obok, a jesteś związany z parafią rzymsko-katolicką w Starej Rawie, już coś ci w tej głowie świta. To jej grób mijasz podczas kościelnych procesji. Trochę dziwny, trochę intrygujący.  Swego czasu Felicyssima Lemańska była żoną Jana Lemańskiego, właściciela dóbr w Suliszewie. To jeszcze nie czyni z niej osoby wyjątkowej. Wyjątkowe jest natomiast jej podejście do życia i śmierci. Pierwszy raz natrafiłam na wzmiankę o niej, przy informacjach o szkole wiejskiej w Starej Rawie. To ona płaciła pensję tutejszemu nauczycielowi. W Archiwum Państwowym natrafiłam natomiast na jej testament.  Działo się to 19 sierpnia 1850r. Felicyssyma Lemańska podyktowała swój testament.  Była już chora, nie wstawała z łóżka. Czuła, że jej czas ziemski mija i była świadoma, tego co się dzieje po śmierci szlachcianki. Nie miała złudzeń, że jej postanowienia, nie będą się podobać r...

Sewerynów - ewangelicki cmentarz odnaleziony

Mapa z 1937 Sewerynów jest jedną z najpiękniej położonych wsi w gminie Nowy Kawęczyn. Leży w malowniczej dolinie rzeki Chojnatka, która niedaleko łączy się z rzeką Rawką. Oddalona od głównych dróg, zachowała swój wiejski charakter. Można odnieść wrażenie, że czas się tam mógł zatrzymać, że chodzimy po tych samych ścieżkach, co nasi przodkowie ponad sto lat temu. A jednak, to właśnie tu miałam duży problem w zlokalizowaniu ewangelickiego cmentarza. Łatwo odnajdywalny jest na mapach z XIX w. i XX w., znalazł się również na współczesnej mapie Bolimowskiego Parku Krajobrazowego, ale w przestrzeni zdaje się nic nie zgadzać. W poszukiwania zaangażował się znajomy leśnik, miejscowy poszukiwacz skarbów i strażak. Po nałożeniu map na siebie, prześledzeniu śladów naszych poszukiwań wyniki nie były jednoznaczne... Poszukiwania miały więc swój ciąg dalszy. Kilkukrotnie, kwadrat po kwadracie przeszukiwaliśmy te miejsca. Niby wszystko się teoretycznie zgadza, tylko świeżo...

Brzozów (Birkenfeld) cmentarz grudzien 2018

Brzozów (Birkenfeld) gm. Rzeczyca, to jedna z tych miejscowości, o których w literaturze dotyczącej osadnictwa niemieckiego XIX w województwie łódzkim, pisze się stosunkowo często.  Kiedy się czyta książki, wszystko w Brzozowie zdaje się być proste. Wiadomo, że "osadnictwo szwabskie". Wiadomo, że wieś była prężna. Wiadomo, że był również ewangelicki cmentarz. Jadąc tam w zimowe, grudniowe popołudnie, wiedząc, że trwają tam prace porządkowe na cmentarzu, byłam pewna, że zobaczę prężną wieś i dobrze zachowany cmentarz. A tym czasem widok mnie zasmucił. Prace porządkowe trwają i mocno trzymam za zapaleńców kciuki. Wyobrażenie tego ile pracy trzeba było, żeby odsłonić ten cmentarz, budzi uznanie.  Widok potłuczonych nagrobków, które nie wywróciły się ot tak same z siebie. Wysypisko śmieci, które jest obok. Wszystko to skłania do pytań. Pytań, nad którymi warto i trzeba się pochylić.  Wszystkie ona zaczynają się od słowa "dlaczego"?  I...

2018 miejsce po cmetarzu ewangelickim w Strobowie

Kiedy się słucha ludzi, że jeszcze niedawno było ogrodzenie, wyraźnie widać było groby, robi mi się jakoś dziwnie. Czasami widać było kości w dziurach. Ktoś kiedyś będąc na grzybach wpadł do jednego grobu, bo przepróchniały deski. Dzieciaki zrobiły sobie huśtawkę na skraju skarpy i w zabawie też wykopały kości. Jeszcze niedawno ktoś przyjeżdżał w okolicach "wszystkich świętych" i zostawiał kwiaty. Wiedział, gdzie je kłaść. Nie wiadomo kto, bo to są takie opowieści "z za płota". Nikt się nie wychyla, nikt o nic nie pyta. Przecież mieszkamy tu od niedawna, może tylko z pięćdziesiąt lat...  Taki "niczyj cmentarz", to jednak trudne sąsiedztwo. tak tu był grób To również grób kolejny grób widok od drogi Wprawne oko, zauważy szczegóły. Byłyby pewnie bardziej wyraźne, po użyciu grabek. Liście przysłoniły wszystko. Brak tablic nagrobnych. Brak fundamentów zaznaczających wielkość grobu.  Nie zostało nic, ale w ...